Zdolność do improwizacji i niechęć do sztywnych reguł to nasze cechy narodowe. Tak więc gdy współczesnych gramatyków ktoś zapyta o jednowyrazową nazwę mieszkańców wyspy
Korfu, ten odpowie: nietypowe zakończenie nazwy podstawowej na
-u nie sprzyja tworzeniu nazw mieszkańców. Tak właśnie byśmy odpowiedzieli, gdyby nie dobrosłownikowy imperatyw badania
uzusu. W uzusie zaś się okazuje, że od półtora stulecia rodacy mówią: Co, ja nie utworzę jednowyrazowej nazwy mieszkańca Korfu? Nie takie rzeczy my ze szwagrem… Potrzymaj mi szklenicę!
I faktycznie, w tekstach pojawiają się różne wersje. Zaczyna
pleban spod Bochni